Tak dużo się dzieje i ciągle jestem taka zmęczona, że nie mam siły nic robić. Nie wiem czy to przesilenie jesienne czy zwykły leń, ale żeby coś powstało to muszę się zmusić do pracy. No i tak się zmusiłam i skończyłam wyklejankę, która zalegała mi na krześle. Pierwszą część tej wyklejanki prezentowałam TUTAJ , a dziś dokończenie całości.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz