poniedziałek, 4 kwietnia 2016

Bransoletki . . .

Wczoraj z nudów powstało kilka bransoletek.
Nie jest to nie wiadomo coś, ale zawsze coś.
Mam koleżankę, która jest zachwycona takimi ozdobami :)
A ta ostatnia różowa jest własnoręcznie zrobiona przez moją córcię,
nie myślałam, że aż tak bardzo się zaangażuje,
tymczasem ona siedziała cichutko i nawlekała na drut
rurki i koraliki nawet te najmniejsze :) 













6 komentarzy:

  1. Właśnie w takich sytuacjach dzieci zaskakują nas rodziców najbardziej :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kapitalne zrobiłaś bransoletki.

    OdpowiedzUsuń
  3. bardzo ładne, nie dziwię się, że koleżanka takie lubi
    pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  4. ale produkcja tu odchodziła!
    no i konkurencja ci rośnie ;-D

    OdpowiedzUsuń